poniedziałek, 31 sierpnia 2009
margot - michał witkowski

margotzacznijmy od tego, że lubiewo było genialne. skrojona na miarę książka, gdzie wszystko do siebie pasowało, a z drugiej strony wprowadzała taki chaos, zamęt i obrzydzenie, że nie można się było od niej oderwać. to tyle na temat lubiewa, w ramach wstępu.

margot trochę kuleje. owszem, wyobraźnia autora jest nieograniczona, a kartki aż kipią ironią i śmiechem, ale co z tego pozostaje po przeczytaniu? jak dla mnie, niewiele.

najbardziej podobał mi się wątek niepełnosprawnej asi, która kupuje cb-radio na allegro i zaczyna karierę jako św. asia od tirowców - asia wysłucha, doradzi, pomoże, tylko nikt nie wie, gdzie jest i jak wygląda, aż do czasu...

witkowski ma głowę nie od parady. wydaje się być najbardziej zdystansowanym człowiekiem na świecie i potrafi to wykorzystać w swoich książkach, a te dzięki niemu zyskują na świeżości.

nie wiem, nie wiem, margot mnie nie powaliła na kolana. napisana jakby na jednym wydechu wydała się być niedostatecznie atrakcyjna. może to dlatego, że czytałam ją wracając z poznania z koncertu radiohead, mając w głowie zupełnie inne emocje.

ocena: 3/6.

niedziela, 23 sierpnia 2009
tak wyszło - amelie nothomb

tak wyszłopo przeczytaniu dziennika jaskółki i ani z widzenia, ani ze słyszenia, gotowa byłam twierdzić, że amelie nothomb jest mistrzem krótkiej powieści. ba, że nawet staje się moją ulubioną pisarką.

tak wyszło, że jej nowa powieść wcale a wcale nie wpisała się w moje gusta. może to wypadek przy pracy, zdarza się, a może po prostu moja głowa nie była chętna na tego typu opowieść.

ciężko mi opisać tę książkę, co świadczy o tym, że nie bardzo ją zapamiętałam. pewien mężczyzna umiera w domu drugiego mężczyzny i ten drugi przejmuje jego tożsamość z tej racji, iż wydaje mu się, że jest on do niego bardzo podobny.

przepraszam za takie uproszczenie, ale naprawdę to nie było to, czego się spodziewałam. zapewne sięgnę po jej wcześniejsze powieści, by się przekonać, że tak wyszło jest wyjątkiem potwierdzającym regułę, a amelie nothomb jest świadomą, dojrzałą, przyciągającą słowem pisarką.

ocena: 2/6.

insekt - claire castillon

insektdziewiętnaście opowiadań. dziewiętnaście różnych historii, które łączy jeden motyw - relacja matki z córką.

szczerze, jestem zachwycona. zachwycona panią castillion (swoją drogą piękna kobieta!), zachwycona jej pisaniem. zazdroszczę jej zdolności pisania o życiowych tragediach w sposób lekki i łatwy do czytania.

umówmy się, każda ta historia jest swoistym wirusem atakującym nasze wnętrze. wkrada się niespodziewanie i zostawia ślady. każda kobieta jest czyjąć córką, dlatego treści zawarte w tych opowiadaniach mogą łatwo się urzeczywistnić. i to jest w tym wszystkim najsmutniejsze.

pośród ludzi nie ma prostych relacji, prostych rozwiązań. te matki i te córki uciekają się do podstępów i manipulacji, by czegoś nie stracić, by coś zyskać. i wcale nie musi być to świadome działanie, a im mniej świadome, tym trudniej nad nim zapanować.

ocena: 6/6.

czwartek, 13 sierpnia 2009
sztuka prostoty - dominique loreau

sztuka prostotytę książkę dostałam w prezencie. dokładnie wiem, w której chwili został przesądzony jej zakup. w chwili, gdy myślałam o zakupie nowej torebki. trzydziestej drugiej torebki.

mniej znaczy więcej, nieustannie powtarza autorka sztuki prostoty. dominique loreau, po licznych podróżach, wybrała japonię na miejsce swojego życia. zafascynowana filozofią orientu postanowiła podzielić się swoimi spostrzeżeniami z innymi.

porzuć konumpcjonizm, przyjmij minimalizm. tak naprawdę potrzeba nam do szczęścia mniej niż sądzimy. zachodni styl życia spowodował, że wpadamy w pułapkę posiadania, a zapominamy o byciu.

mój subiektywny wybór najważniejszych myśli autorki to:

1. materializm i minimalizm

#by stać się minimalistą, trzeba mieć odpowiedni bagaż duchowy oraz intelektualny.

#wzbogacaj swoje ciało we wrażenia, serce w uczucia, a umysł w wiedzę niż swoje życie w przedmioty.

#czarny, biały i szary to jednocześnie nieobecność i synteza wszystkich barw.

#wszystko, co człowiek ma, powinno się zmieścić w jednej lub dwóch torbach podróżnych.

#moda się zmienia. styl pozostaje. styl jest darem.

#kobiety, które noszą czarne stroje, mają barwne życie.

#dwadzieścia procent naszej garderoby nosimy przez osiemdziesiąt procent czasu.

#torebka jest twoją najbliższą towarzyszką. manifestuje coś więcej niż tylko twoją osobowość.

#człowiek powinien umieć czekać dwie, trzy godziny na pociąg - sam, nie robiąc niczego, nawet nie czytając, a jednak się nie nudząc.

#lenistwo powinno być luksusem, a nie formą bierności. powinno być cenione, degustowane, akceptowane.

#koncentruj się na wszystkim, co robisz. kiedy żyjemy w chwili obecnej, nie czujemy zmęczenia - ludzie są zwykle bardziej przygnębieni myślą o tym, co mają do zrobienia niż tym, co robią w rzeczywistości.

#udowodniono, że bezczynność spowalnia metabolizm i powoduje spadek ciśnienia.

#niech stanie sie rytuałem poranny łyk kawy, robienie makijażu, oczekiwanie na kroki ukochanych osób na schodach.

#niezbędny, ściśle osobisty i najbardziej praktyczny przedmiot to terminarz. porządkuje wszystkie elementy twojego życia, a dzięki swojej strukturze jest elastyczny i odnawialny.

#raz w tygodniu kup kwiaty. pomagają one obniżyć poziom adrenaliny w momentach stresu. podobnie jak owoce i świeże powietrze są niezbędne dla naszego dobrego samopoczucia.

#codziennie wybierz się na półgodzinny spacer.

#oglądaj album ulubionych zdjeć. oglądanie zdjęć jest stawaniem się sobą na nowo.

#edukacja i moralność upadły tak nisko, że wspierają z najbardziej cyniczną hipokryzją chęć zysku i pragnienie posiadania.

#ceremonia herbaty to żywy przykład minimalizmu - jest ona poszukiwaniem piękna i dochodzeniem do jednego rezultatu z możliwie największym wdziękiem i największą oszczędnością wysiłku.

2. ciało

#ciało nie powinno przytłaczać duszy.

3. umysł

#niepokój jest jedynie myślą, niczym więcej. dziewięćdziesiąt procent rzeczy, którymi się martwimy, nigdy się nie zdarza.

#koncentrowanie się na problemie oznacza utrzymywanie go przy życiu. negatywne myśli nie powinny być analizowane. kiedy poświęcasz im uwagę, zaczynają się mnożyć.

#wyrób sobie nawyk powracania przed snem do miłych momentów dnia - spaceru, dobrego posiłku, spotkania z przyjaciółmi. to twoje skarby.

#ćwicz się w zyskiwaniu dystansu. nie przywiązuj sie do myśli.

#osoba, która mówi dużo, jest jak puste naczynie. milczenie odsłania coś głębokiego, wspaniałego i skromnego w charakterze osoby, która potrafi słuchać.

#krytykowanie nie mówi niczego o innych, natomiast wiele mówi o tobie - jesteś osobą, która osądza innych.

#pozostaw innym tę satysfakcję, że racja leży po ich stronie. jeżeli starasz się bronić swoich racji, tracisz tylko energię.

#pomoc materialna to dobra rzecz, ale o wiele ważniejsze jest zachęcenie ludzi do myślenia.

#doceń samotność. naucz się doceniać swoje towarzystwo, zanim zostaniesz do tego zmuszona.

#wszystko, co czytamy, staje się elementem naszej świadomości.

#czytać i pisać oznacza zajmować się sobą. ideałem jest znalezienie równowagi pomiędzy lekturą, pisaniem a refleksją.

#sam fakt pisania jest czynnością magiczną. pisanie jest skutecznym sposobem, by nauczyć się poznawać i słuchać samego siebie. akt ten angażuje jednocześnie intelekt, intuicję i wyobraźnię.

#każdy potrafi pisać.

#epikureizm wywodzi się z ascetyzmu - żadne dobro niczego nie daje swojemu właścicielowi, jeżeli nie był on wcześniej przygotowany na jego utratę.

#skromność jest eleganckim, inteligentnym stylem życia. sprowadza się do magicznego słowa "wystarczy".

#praca przy biurku prowadzi do depresji, do odczuwania bólu istnienia i do rozkładu.

#akceptuj nieuniknione z rezygnacją i wdziękiem.

#stwórz listę tysiąca małych przyjemności. małe rzeczy przynoszą szczęście.

21:58, tola_fasola , jak żyć
Link Komentarze (5) »
wtorek, 11 sierpnia 2009
twoje drugie ja - salley vickers

twoje drugie janiektóre książki śnią mi się po nocach. bohaterowie przenikają do moich snów i żyją w nich swoim książkowym życiem. niełatwo mi się z nimi rozstawać, z tym co myślą i przede wszystkim - czego pragną, bo jak się okazuje ja pragnę tego samego.

mniej więcej w połowie poczułam sympatię do davida i elizabeth, bohaterów tej historii. relacja: lekarz psychiatra - pacjentka niedoszła samobójczyni. ich głowy otworzyły się na siebie i zaczęły wzajemnie uzupełniać. każde z nich, ze swoimi lękami i niepogodzonymi ze sobą wydarzeniami, pragnęło kroku naprzód.

chcąc iść dalej, musieli wiele stracić. ludzie, którzy dostają się do naszego wnętrza, potrafią spowodować całkowite spustoszenie duszy, dlatego tak trudno było im się otworzyć i wyjść poza relacje, w których do tej pory pozostawali. pomocna okazała się sztuka, caravaggio ze swoimi obrazami, podróże do rzymu, paryża.

jednak trzeba pamiętać, że... nie ma lekarstwa na bycie żywym.

ocena: 5,5/6.

Tagi: Rebis
22:16, tola_fasola , tajniki psychiki
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 03 sierpnia 2009
kwiaty od artiego - bridget asher

kwiaty od artiegoostatnio nadwyrężyłam oczy i czytanie zostało zepchnięte na dalszy plan, zatem chciałam podzielić się książką, którą czytałam jakiś czas temu.

kwiaty od artiego to historia kobiety zdradzanej przez męża, która musi stawić czoło umierającemu mężczyźnie i postanawia przywołać do porządku jego wszystkie kochanki, by razem z nią pełniły ostatnią służbę przy jego łóżku. pomysł dość szalony. wpadł do głowy po kilku kieliszkach alkoholu, więc nie ma się co dziwić. chociaż realizacja planu wydawała się ciężkim przeżyciem, to jednak ostatecznie przyniosła ulgę i oczyszczenie.

asher pisze w sposób łatwy i przyjemny. to damskie czytadło, przepełnione w większości dialogami, jest idealne na jeden wieczór, może dwa. przeważnie wybieram książki, które burzą porządek mojej głowy, a ta po prostu ją rozluźniła. właśnie tego oczekiwałam po przeczytaniu i się nie zawiodłam.

ocena: 4/6.

wtorek, 28 lipca 2009
smutny to oręż, co nie broni się słowem - marina mayoral

smutny to orężmam sentyment do pani mayoral. odkąd ukazała się jej pierwsza książka życie oddać i duszę jestem jej wierną czytelniczką i na każdą kolejną książkę cieszę się jak dziecko. szczerze, nie wiem dlaczego. nie powiedziałabym, że marina jest jedną z moich ulubionych pisarek, jednak w jej opowieściach jest jakaś prawda, sens, który przyciąga.

smutny to oręż, co nie broni się słowem wyciągnęłam z półki tuż przed snem. chciałam na szybko coś poczytać, a ta powiastka była niezbyt długim wyzwaniem. pochłonęłam w całości od razu. nie mogłam się oderwać od dwóch dziewczynek - harmonii i rosy, które na czas wojny zostały pozostawione przez rodziców w sierocińcu. mnóstwo w tej książce tęsknot i marzeń o powrocie do domu, o spotkaniu z najbliższymi. dziewczynkom pozostaje pisanie listów, jednak i te potrafią czasem zgubić drogę.

piękna historia, wcale nie taka smutna, jakby mogło się wydawać, a przede wszystkim napisana tym ciekawym mayoralowym językiem, który całkowicie pochłania.

ocena: 5/6.

poniedziałek, 27 lipca 2009
dziewczyna o szklanych stopach - ali shaw

dziewczyna o szklanych stopach

zobaczyłam tytuł, zobaczyłam okładkę, opis na okładce: magiczna love story dla miłośników haruki murakamiego, i nie wahałam się ani chwili dłużej.

co prawda, nie przepadam za książkami, które mocno odbiegają od rzeczywistości, jednak cieszę się, że odkryłam historię dziewczyny o szklanych stopach.

ciało idy powoli zamienia się w szkło. póki co oszklone są tylko[!] jej stopy, jednak ten proces postępuje. gdy dziewczyna poznaje midasa - fotografika zakochanego w swojej samotności, a może po prostu przyzwyczajonego do tego stanu - znajduje w nim kogoś więcej niż przyjaciela. muszą odkryć przed sobą wzajemnie skrywane sekrety, by móc, a dopiero wtedy się okaże, czy ukochany stanie się również wybawicielem. brzmi jak bajka? czasem dobrze uwierzyć w bajki. mimo wszystko.

ocena: 3,5/6.

1 ... 6 , 7
 
Zakładki:
ślady istnienia
też czytają
Przeczytane 2009
Przeczytane 2010