Blog > Komentarze do wpisu
przypomnij sobie - elina hirvonen

przypomnijksiążka, która na pierwszych stronach nawiązuje do virginii woolf i jej tragicznego utopienia z kamieniami w kieszeniach, sprawia że pomiędzy mną a bohaterką nawiązuje się nić sympatii, a nawet porozumienia. z drugiej strony moje oczekiwania rosną i mam nadzieję, że to zapowiedź czegoś pełnego wrażliwości, przede wszystkim p r a w d z i w e g o, tymczasem dostaję historię trojga pogubionych bohaterów, których życie jest tak tragiczne, że aż wydaje się fałszywe.

elina hirvonen zadebiutowała tą wielokrotnie chwaloną powieścią. na prawie dwustu stronach mamy doczynienia z anną, którą otaczają dwaj mężczyźni, brat jonasz, przebywający w szpitalu psychiatrycznym i ukochany ian, który po ataku 11 września wyjechał do finlandii, by uciec od wszechobecnej tragedii.

anna jest najsilniejsza z nich wszystkich, pomimo iż ciągle ma w głowie historie z dzieciństwa, w których skrzypce grał apodyktyczny ojciec. ona zaś przypisywała sobie rolę nosicielki pokoju. jonasz jednak nie miał w sobie tyle siły, by pogodzić się z tym, co bolało jego neurotyczne serce. jedyne nadzieje pokładał w siostrze i u niej szukał akceptacji, zwłaszcza będąc w szpitalu psychiatrycznym. anna natomiast w swoim dorosłym życiu próbowała odciąć się od kłębiących się w głowie lęków. jako studentka literatury poznaje wykładowcę iana i w jej okaleczonym sercu budzą się uczucia. staje się opiekunką mężczyzny, który okazuje się mieć w sobie rzekę rozpaczy trudną do zatrzymania.

wszystkie uczucia w tej książce wiążą się z jakimiś krzywdami. to, co mi się najbardziej podobało w tej powieści to ciągłe przypominanie autorki, że nie można uciec od przeszłości, bo ona wraca w najmniej spodziewanym momencie, a wtedy jest jeszcze trudniejsza do okiełznania. przeszłość trójki bohaterów dusi ich niemiłosiernie i nie pozwala się wyplątać ze swoich sideł. ciężkie historie. chociaż nie do końca mnie przekonały, to polecam z tego względu, że mogą spowodować swego rodzaju katharsis u czytających.

ocena: 3,5/6.

czwartek, 11 listopada 2010, tola_fasola

Polecane wpisy