Blog > Komentarze do wpisu
zapisywacze ojcowskiej miłości - michal viewegh

zapisywaczenie będę się rozwodzić nad urokiem tego pisarza, bo odkąd czytam jego książki, jestem spragniona kolejnej i ten łańcuszek trwa nieprzerwanie. tym razem uśmiałam się setnie. niektóre fragmenty czytałam na głos, żeby Inni też mogli się pośmiać. szaleństwo z tym vieweghem przeogromne, a i bohaterom niczego w tej kwestii nie brakuje.

zapisywaczami ojcowskiej miłości jest dwójka dzieci, którzy dorastają na kartach powieści. ojciec jest trzecim narratorem, który co i raz wtrąca swoje trzy grosze, a już najbardziej lubi mówić/pisać o swojej córce renatce, którą kocha ponad życie, co z jednej strony jest zabawne, a z drugiej trochę niebezpieczne. syn jest pisarzem, który od małego zapisywał wszystko, co widział dokoła. co najlepsze, żeby o tym pisać, wchodził pod stół i tak zostało do dziś. na promocji swojej książki autografy rozdawał również spod stołu. jego postać wydała mi się najbliższa i najbardziej przyjazna. trafne obserwacje i złośliwe (ale tak ładnie złośliwe) uwagi to główne źródło mojego śmiechu.

viewegh napisał tę powieść pod kątem obietnicy danej swojej córce, że kiedyś napisze dla niej książkę z bajkami. obietnicy nie dotrzymał, ale powstała historia dorastających dzieciaków i ich kochającego, 'trochę' zaborczego ojca, która na pewno zrekompensowała niepowstałe bajki.

ocena: 4,5/6.

środa, 18 sierpnia 2010, tola_fasola

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: kasjeusz, *.chello.pl
2010/08/20 21:28:23
Piszesz o tym Michalu i piszesz, to w końcu kupiłam sobie opisywaną wcześniej przez ciebie "Sprawę niewiernej Klary". Mam nadzieję, że mi się spodoba i dziękuję za inspirację do kupna. :)
-
tola_fasola
2010/08/22 12:24:58
kasjeusz, mam nadzieję, że się nie zawiedziesz ;)