Blog > Komentarze do wpisu
o czym mówię, kiedy mówię o bieganiu - haruki murakami

murakaminowy murakami mnie zaskoczył, bo że to fajny facet jest, przeczuwałam od dawna, ale że taki z niego wytrwały i odważny(!) biegacz, to dowiedziałam się dopiero po przeczytaniu nowej książki o czym mówię, kiedy mówię o bieganiu.

po pierwsze, bieganie jest dla mnie czymś zupełnie męczącym i niesprawiającym żadnej przyjemności ani satysfakcji, zatem z pewną konsternacją zaglądałam do tego pamiętnika (jak zostało zaznaczone na okładce i jak sam murakami swoje pisanie w tej książce nazywa). niepotrzebne były moje obawy, gdyż całkiem przyjemnie ukazane zostało to bieganie pomieszane z pisaniem.

murakami przekonuje, że:

zmuszenie się do największego wysiłku, do jakiego jesteśmy w stanie się zmusić przy wszystkich naszych ograniczeniach - oto istota biegania i metafora życia, a dla mnie również pisania.

murakami2ja mu wierzę i w inne słowa, które pojawiają się w tej książce. uroczym elementem są zdjęcia biegającego harukiego (tak, na tych zdjęciach widać, że to prawdziwy człowiek z krwi i kości, więc postanowiłam się spoufalić i zwracać się do niego po imieniu). naprawdę, jestem pod wrażeniem. jego osoby, jego wytrwałości, determinacji, a zwłaszcza tego, że ten skromnej budowy człowiek przebiegł jednego dnia 100km. jak to zrobił, nie wiem, ale bardzo ładnie to opisał.

a czytało mi się tak przyjemnie, bo z zieloną herbatą i słodkościami. ulubionymi!

ocena: 5/6.

niedziela, 25 kwietnia 2010, tola_fasola

Polecane wpisy

Komentarze
claudete
2010/04/25 23:56:17
Dla mnie bieganie to coś nieefektywnego, bo przecież namęczysz się, napocisz a pokonasz znikomy dystans kilometrów. Co innego rower...
Ale bardzo podziwiam wytrwałość Murakamiego, jeśli chodzi o bieganie oraz to, że jak widać potrafi otworzyć się w pełni przed Czytelnikami.

Pozdrawiam
-
2010/04/26 17:00:48
Czytałam i również podobało mi się :) biegać lubię, ale od czasu kiedy do lasu mam bardzo daleko to już mi się nie chce..
Pozdrawiam :)
-
m.tucha
2010/04/26 17:25:51
Tytuł mnie zaintrygował :) Zaczyna zresztą prześladować mnie ta książka :)
Biegać nie lubię, ledwo żyję i na drugi dzień mam takie zakwasy, że już w ogóle mi się nie chce:D
Pozdrawiam!
-
zosik
2010/05/02 13:59:33
Mnie również bardzo się podobało i podziwiam jego życiową filozofię. Nie żebym od razu biegać miała, ale w każdym razie szacun Panie Murakami. A o książce pisałam tu:
lekturki.com/2010/04/o-czym-mowie-kiedy-mowie-o-bieganiu-haruki-murakami/
-
Gość: Amelia, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/05/03 01:00:49
milkiłeje!
a teraz do rzeczy... tą książkę mam już w planach przeczytać, chociaż zdanie o bieganiu mam dokładnie takie, jak Ty. no ale... ku mojemu zdziwieniu nie znalazłam w księgarni, nie wiem czy wszystkie sprzedali, czy mój wzrok coraz słabszy, ale kupię następnym razem(; szczególnie, że tylko mnie utwierdziłaś, że warto(: a twoje zdjęcia z książkami (i te tu, i gdzie indziej) najlepsze!:)