Blog > Komentarze do wpisu
szczęśliwe dni - laurent graff

szczeslwie dniantoine jest 'oczarowany' życiem na tyle, że postanawia w wieku osiemnastu lat wykupić sobie miejsce na cmentarzu, wybrać nagrobek, a zwłaszcza epitafium, które początkowo brzmi:

"o, boskie zadki, idące obok tej tablicy, muśnijcie zimny marmut choć skrawkiem spódnicy. o, cudowne księżyce mojej wiecznej nocy, z tego miejsca podglądam wasze jasne krocza."

także tak. to cały antoine. nie zamierza się zabijać, po prostu zaoszczędzone pieniądze postanawia dobrze zainwestować. a co jest bardziej pewnego od śmierci?

mężczyzna mieszka w domu spokojnej starości o wdzięcznej nazwie 'szczęśliwe dni' i prowadzi spokojne, pełne obserwacji życie nieprzeciętnego trzydziestopięciolatka. na nic nie czeka, niczego nie wymaga, a jednak wydaje się być usatysfakcjonowany. krótko i na temat.

czarny humor, grom wnikliwych (tych bardziej i tych mniej!) obesrwacji + nieuniknione potakiwanie głową na to, co pisze autor - laurent graff - określony jako samotnik i outsider. to chyba mój ulubiony typ mężczyzn, nie tylko pisarzy.

ocena: 4,5/6.

środa, 09 września 2009, tola_fasola

Polecane wpisy

Komentarze
ka-milla
2009/09/09 23:36:23
zachęcająca ta Twoja recenzja, gdybym miała tą książkę w domu od razu bym do niej zajrzała, szkoda, że nie mam