Blog > Komentarze do wpisu
margot - michał witkowski

margotzacznijmy od tego, że lubiewo było genialne. skrojona na miarę książka, gdzie wszystko do siebie pasowało, a z drugiej strony wprowadzała taki chaos, zamęt i obrzydzenie, że nie można się było od niej oderwać. to tyle na temat lubiewa, w ramach wstępu.

margot trochę kuleje. owszem, wyobraźnia autora jest nieograniczona, a kartki aż kipią ironią i śmiechem, ale co z tego pozostaje po przeczytaniu? jak dla mnie, niewiele.

najbardziej podobał mi się wątek niepełnosprawnej asi, która kupuje cb-radio na allegro i zaczyna karierę jako św. asia od tirowców - asia wysłucha, doradzi, pomoże, tylko nikt nie wie, gdzie jest i jak wygląda, aż do czasu...

witkowski ma głowę nie od parady. wydaje się być najbardziej zdystansowanym człowiekiem na świecie i potrafi to wykorzystać w swoich książkach, a te dzięki niemu zyskują na świeżości.

nie wiem, nie wiem, margot mnie nie powaliła na kolana. napisana jakby na jednym wydechu wydała się być niedostatecznie atrakcyjna. może to dlatego, że czytałam ją wracając z poznania z koncertu radiohead, mając w głowie zupełnie inne emocje.

ocena: 3/6.

poniedziałek, 31 sierpnia 2009, tola_fasola

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: m., *.adsl.inetia.pl
2009/09/01 15:50:10
oftopik: piękny szablon ;)